Programiści programistom

O tym projekcie nie wiadomo jeszcze wszystkiego, bo na razie jest na etapie pilotażu. Strona, przez którą jest realizowany, nie jest jeszcze ogólnie dostępna. Dlatego w rozmowie z Anią Szwiec i Eweliną Wołoszyn z Women in Technology pozwalam sobie na dziennikarską metaforę i nazywam nowy projekt ich organizacji „pogotowiem ratunkowym dla programistów”. – To nie do końca tak. – odpowiadają dziewczyny. No więc jak?

Program nazywa się Let’s Solve IT. Ma być platformą wsparcia zarówno dla doświadczonych pracowników IT, jak i tych z krótkim stażem czy studentów, którzy dopiero przygotowują się do startu w branży. Będzie można z niej skorzystać w sytuacji awaryjnej, np. kiedy „utknęło się” w kodzie. Na stronie będzie dostępna lista ekspertów, z którymi można umówić się na wideokonferencję lub serię wideokonferencji. Osoby, które pomogą nam w rozwiązaniu konkretnego problemu, znajdziemy, wpisując słowa kluczowe w wyszukiwarkę (i mogą to być nawet kategorie bardzo ogólne, np. „Java” czy „User Experience”).

Z jakimi „przypadłościami” będzie można się zwrócić do takiego specjalisty? – To zależy od samych użytkowników. Do programu pilotażowego wytypowałyśmy siedem osób, tak się akurat składa, że to same dziewczyny. To one miały zdecydować, w jakich dziedzinach będą poszukiwały pomocy. Wybrały m.in. UX, automatyzację testów, Javę, języki front-endowe. Potem dobrałyśmy ekspertów, którzy mogą udzielić im wsparcia ze względu na swoje wykształcenie, praktykę zawodową czy kursy i szkolenia, jakie prowadzili wcześniej. – opowiada Ewelina Wołoszyn. Pilotaż potrwa półtora miesiąca. Potem Women in Technology przeanalizują feedback, jaki dostaną od użytkowniczek. Pełna wersja programu ruszy po wakacjach.

To, jakie dziedziny obejmie program Let’s Solve IT, zależy od społeczności, która się wokół niego stworzy. – Na razie skupiamy się na programowaniu, ale jeśli pojawi się potrzeba zaangażowania ekspertów np. od zarządzania projektami czy Agile’a, znajdziemy ich. – mówi Ania Szwiec. Nie ma jeszcze konkretnego planu, czy strona będzie otwarta dla wszystkich, czy trzeba będzie się na niej zarejestrować albo spełnić jakieś kryteria, by skorzystać z programu. W informacji prasowej jest mowa o formularzu do wypełnienia.

Wiadomo jednak, że Let’s Solve IT nie będzie „gorącą linią”. Z ekspertami, m.in.  programistami z dużych firm technologicznych, trzeba będzie się umawiać na konkretne terminy, i tylko wtedy, gdy będziemy pewni, że będziemy mogli na 100 proc. wziąć udział w sesji. Dlaczego ci ważni i zajęci ludzie zgodzili się wziąć udział w projekcie i pomóc choćby swojej młodszej konkurencji? – W IT nikt tego tak nie traktuje! Jest dla nas tyle miejsc pracy, że wystarczy dla wszystkich, a fajnie jest pomóc komuś, kto może zostać naszym kolegą czy koleżanką z pracy. – tłumaczy Ania Szwiec. W informacji prasowej wyrażone jest to jeszcze dobitniej: „Razem jesteśmy nie do zatrzymania”.

Czy tak będzie – przekonamy się na jesieni. Czy będzie na niego zapotrzebowanie przy milionach forów dla programistów? Według mnie tak, bo różne są sposoby nauki: jedni lepiej przyswajają treści pisane, inni potrzebują kontaktu z kimś, kto im coś wytłumaczy, pokaże na przykładzie; kontakt z takim ekspertem może też pomóc im w budowaniu pewności siebie na początku ścieżki zawodowej. Zresztą, Ewelina Wołoszyn widzi w tym rozwiązaniu korzyści nie tylko dla obu stron. Chodzi o stworzenie społeczności: – Nasi mentorzy mogą zetknąć się z problemem, którego sami jako programiści jeszcze nie rozwiązywali. Tym samym, obie strony mogą się od siebie uczyć. Dziś jesteś użytkownikiem, jutro możesz być ekspertem – albo odwrotnie.

Komentarze

Karolina Wasielewska

Pracuję w radiu i od czasu do czasu w prasie. Lubię: jesień, książki Lema, sporty przeróżne, koty, niespieszne pichcenie w wolne dni, czerwone wino, wesołe miasteczka, historie o superbohaterach, czasami Beastie Boys, a czasami Dianę Krall. Nie lubię: upałów, agresji, gotowania w pośpiechu i wielu innych rzeczy, których nie lubię, więc nie chcę nawet o nich pisać.